Poznaj 3 etapy w roli kochanki

Cykl bycia kochanką - dla odważnych, żeby w to spojrzeć

Mówisz, że jesteś w roli kochanki...

Etap 1 roli kochanki. Czyli, na ogół to się tak zaczyna

  • Wbrew obiegowej opinii o „złodziejce cudzych mężów”, to on szuka.
  • To może być kolega z pracy, Ktoś poznany u wspólnych znajomych, dawny kolega ze szkoły, miłość ze szkoły, albo ktoś nowy, poznany na fb, LInked In czy portalu randkowym, a nawet w pociągu. Aktywnie szuka on najczęściej. Poszukuje. To widać. 
  • Tak, Ty w to idziesz z jakiegoś bliżej nie znanego Ci na razie  powodu.
  • Nawet często wiesz, że takie rzeczy Cię nie interesują, ale coś się dzieje i idziesz.. w to. Może nawet sam jesteś zamężna.  
  • Jest flirt, komplementy, kawa, spacery, zachwyt w jego oczach, świetny seks.  …
  • Jeszcze za wcześniej przecież, aby to nazywać związkiem.
  • To tylko spotkania, niezobowiązujące…
  • A co, jeśli on odejdzie od żony, a Tobie się odwidzi?
  • Wszak ma dzieci, rozumiesz.
  • I może żona nie pracuje, rozumiesz.
  • A wy się świetnie rozumiecie.
  • A ona, nigdy nie było dobrze między nimi, tak mówi albo ze nic nich już nie łączy, tylko mają dzieci. I firmę czasem. Dom na kredyt…
  • I nie naciskasz, rozumiesz, bo jest tak w sumie pięknie.
  • Albo – inny scenariusz- tego etapu – zakochujesz się szybko, bez pamięci.
  • On dosyć szybko czyni wyznania.
  • Ah, jak mu dobrze z Tobą.
  • Tobie z nim też.
  • Sex, dużo, płomiennie, namiętnie, romantycznie.
  • I te sms- y o różnych porach. Nawet w nocy.
  • Myśli o Tobie.
  • Czujesz to.
  • Wiadomo, nie może być ciągle z Tobą…
  •  Ale to naprawdę ten jedyny. 

Ile trwa?

Różnie. Ty wiesz.

Etap 2 roli kochanki, czyli idziesz w to dalej

  • Czas mija.
  • Ani się obejrzysz, a jesteś coraz bardziej zaangażowana.
  • Twoje zaangażowanie rośnie, on jakby nabrał dystansu.
  • Ale wyraźnie czujesz, że poziom intymności wzrósł.
  • Tylko, że, zaczynasz zauważać, że w soboty jesteś sama.
  • W niedziele też.
  • No chyba, ze ściemni służbowy wyjazd.
  • Czasem to nawet na wczasy pojedziecie we dwoje.
  • O- przyszły Święta i Sylwester, a Ty sama.
  • Jak to był ten z tych, co tak czynili wyznania, to jakoś mniej je czyni. Im bardziej ty zaczynasz zdawać sobie sprawę, że go kochasz.
  • I, nie ukrywajmy,  zaczynasz chcieć być z nim na bardziej „jawnych zasadach”.
  • On niby w Twoim kierunku coś robi, ale w sumie niewiele się zmienia.

Jakoś zniknęły zdania, że chce być z Tobą zawsze, że jesteś jego marzeniem, cudem, spełnieniem, bratnią duszą, miłością życia, boginią. *niepotrzebne skreślić..

Mówi je, ale jakoś tak dokłada słowa, że trudno, że nie może, że nie teraz, że dzieci, że matura syna, że przedszkole. No kotku, rozumiesz…

Tu wpadasz w roller coaster emocji.

Jak on jest, jest cudnie, czujesz się piękna, seksowna, jedyna, kochana, jest Ci dobrze.

Potem, jak go nie ma, to na początku jeszcze sobie tłumaczysz i jego tłumaczysz, i kiełkujących złości, frustracji jeszcze nie dopuszczasz do siebie.

Potem dopuszczasz je do siebie, te frustracje, ale przed nim, nadal radosna, piękna, uśmiechnięta, zachwycona. 

  • No wszak, zrzędę, pewnie ma w domu…
  • I tak roller coaster narasta.

Pytania o bycie razem oficjalnie, kończą się zdaniami:

– No tak, to trudne.

-Tak, coś będę musiał z tym zrobić.

-Daj mi kotku czas.

-Potrzebuję to jeszcze sobie poukładać.

-Wiesz, że są dzieci, i nie mogę.

-Albo już bardziej wprost- ale to miał być romans i zabawa.

– Sama wiesz i widziałaś, że nie rozejdę się.

  • Albo, po takich próbach, on znika na jakiś czas. Aby, jak gdyby nigdy nic wrócić, za kilka tygodni. 
  • CO ZROBIĆ, ABY ON SIĘ ZMIENIŁ? To Twoje pytanie. ( Na które tu dostaniesz efektywne rozwiązanie) 
  • I im bardziej ty chcesz klaru, tym bardziej on znika, wykręca się.
  • A Ty już utopiona.
  • I jeszcze nie stawiasz swoich granic.
  • Może czymś Cię udobrucha i znowu wracamy do początków etapu nr 2.
  • Poza tym- jest.
  • A bez niego- to co?
  • Też już przywykłaś.
  • I godzisz się, na to co jest.
  • A w środku- albo zastygasz, tężejesz, boisz się, że jak postawisz granice, zaczniesz oczekiwać konkretów, on odejdzie. Ucieknie.
  • Albo złość i frustracja wzbierają.
  • Lepszy jednak ten wkurw, bo w nim energią, agresja, walka. To lepsze niż apatia i zastygania.

 

Etap 3 roli kochanki - do życia lub do śmierci - wybierasz

  • Jeśli zastygłaś, to etap 2 ciągnąć może się bez końca. Latami. Tak sobie możesz umierać latami. Wokół tych samych cykli, rozmów, już nawet nie rozmów, tylko takiej biernej akceptacji. 
  • Z wariantami- rozstania, powroty, zrywy, wyrywy.
  • I Twoim zadręczaniem się.
  • I Twoim zrywaniem, a potem samej szukaniem kontaktu.
  • Dlaczego on powiedział, że mu zależy, że kocha, że jestem jego miłością, a teraz nie dzwoni?
    Dlaczego, skoro mu zależy, to nie jest po prostu ze mną?
    Dlaczego pojawia się i znika?
  • Jeśli poszło w stronę wkurwu, złości, powiedzenia sobie- a kim ja w tym wszystkim jestem?  Czy się liczę?  – to jest nadzieja.
  • Jeszcze możesz mieć etap uduchowienia, warsztatów, zrozumienia, zrozumienia jego motywów. 
  • Przede wszystkim jego, oczywiście, bo empatyczna jesteś.
  • Siebie wreszcie też zaczynasz dostrzegać.
  • Tylko zrozumienie nie powoduje jeszcze, że coś się zmienia.
  • Rozumiesz swoje położenie, to już plus.
  • Ale to w Tobie tak głęboko, w komórkach, w DNA. Ból i uczucie.
  • Powoli zaczynasz zwracać się w swoją stronę.
  • Jeszcze bywa etap wróżek, które nadziei i otuchy mają dać. Sprawdzania. Pytania, dochodzenia- co on jednak czuje, a może jednak, w końcu to ważne jest dla niego.
  • I już przychodzi czas.
  • Na postawienie granic.
  • Na konfrontację.
  • Na dosyć, na siebie i na GNIEW.
  • Jeszcze z nadzieją, że on się ogarnie, te granice stawiasz.
  • Czasem się udaje.
  • Czasem, znowu – Daj mi czas kotku i próby udobruchania Cię.
  • Czasem, po prostu znika, nie stawia czoła, ucieka.
  • Ale w tym miejscu, Ty już przy sobie jesteś.

  • I już tu zależy Ci tylko na sobie.
  • I to jest Nowy początek, ten zdrowy.
  • Ty dla Siebie, najważniejszą.
  • A wszelka praca, z myślą o sobie, tylko sobie.
  • Tu jesteś, gotowa, na zdrową miłość.
zdradzona żona obudzona wreszcie

Zdradzona żona, obudzona wreszcie

Zdradzona żona, obudzona wreszcie. ZDRADZONA WRESZCIE, OBUDZONA WRESZCIE. Zadzwoniła. Zimowy wieczór. Zdradzona żona. Musisz mi pomóc, to znaczy potrzebuję przyjechać do Ciebie na sesję. I ma

Read More »
kochanka co dała za dużo

Kochanka co dała za dużo

Kochanka co dała za dużo. Żyje z „workiem foliowym na głowie”. Kochanka, co daje za dużo, umiera powoli. Co dzieje się z Twoją energią życiową?

Read More »